Blog oddzielony i przyszyty do wiślanego, zawiera teksty poetyckie, manifesty, performance, klisze pamięci bez ładu i składu, grafomańsko i pokornie, wspomnienia lat minionych, projekty i projekcje, zapożyczenia, tłumaczenia, przysłowia, psalmy, myśli rozbiegane i ułożone.... wszystko to będą łączyć: stymulator serca, sztuczna zastawka mitralna i endoskopia duszy.

wtorek, 6 grudnia 2011

Tłumaczenie powstało

Tłumaczenie znalazło się dość szybko, kto chociaż trochę zna francuski widzi, że to samo przetłumaczenie nie jest najtrudniejsze, ale oddanie emocji tkwiących w rytmie wiersza jest piekielnie trudne, wybaczcie jeśli to liche, ale chciałem się nim podzielić.

Wlał kawę
Do filiżanki
Dolał mleka
Do filiżanki z kawą
Dosypał cukru
Do kawy z mlekiem
Małą łyżeczką
Zamieszał
Wypił kawę z mlekiem
I odstawił filiżankę
Nie rozmawiając ze mną

Zapalił
Papierosa
Wydychając dym
Zrobił z niego kółka
Strzepnął popiół
Do popielniczki
Nie rozmawiając ze mną
Nie patrząc na mnie

Wstał
Założył
Swój kapelusz na głowę
Założył płaszcz przeciwdeszczowy
Ponieważ padało
I wyszedł
W deszcz
Bez jednego słowa
Nie patrząc na mnie

A ja schowałem
Twarz w dłonie
I zapłakałem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz